2012-01-23 23:56
Komentuj [3]
It Was One Of Those Things !




Przemas chce oswoic coś naprawdę dzikiego!



bilon - wjazd na pełnej!



trója obiecana dżonemu!




Jahu pierwsze tagi na ulicy!


DAJTA MI g!


YE LA!





na dżordanach!


tego chłopaczynę nie trudno znaleźc:) no ale ostatnio obiecał że się pojawi z flipem - to będzie najlepsze co nam da!:D



Kowalewo nie wiem czy jeździliście tu czy nie - lipcon robi tu blanciora!


36 jack pastorius!


Polak popa ma!



łili łąki!


no i Frania wyjaśnia ten spot! peace Y!

2012-01-24 17:46
Komentuj [2]
no i ruszyło! CERON Z LINOREM W INFO! swoja drogą niezła historyjka ze skrzypkiem!:D

2012-02-26 21:07
Komentuj [3]
PROFI podsyła nam fote z nowego STOCKWELL! i wakacyjny tailor mildrona z fot cichego


2012-03-14 18:25
Komentuj [3]
gdzie jest cygan!!? nie mówiąc już o dropsie...

2012-04-24 19:59
Komentuj [5]
świąteczne jaja! rzucilim deski i nikt z nas nie jeździ!

łapsko z wybranką


zlynchowana dzikośc serca


pira midy


Rysia ze Swoim


WANTED! no i stawiamy zarzuty jawnego złodziejstwa Pani z uśmieszkiem!!! Ktokolwiek zna niech podaje info i namiary! Takiego złodziejstwa nie można odpuścic bezkarnie:)! Wysoka Nagroda dla kapusia!

nocne kury


doriano


izabell z michem


na schodach villi


psi czynnik - kronika paranormalnych


wjazd


no i Międziel pomarańcz o zmierzchu!

2012-05-16 13:26
Komentuj [0]
ZWYKŁY ŻYWOT RSZA Z MAGAZYNEM!!!!!!!!! ZAJAWA!

2012-05-24 00:07
Komentuj [0]
fofr do Pragi tour!!!



Pierwsza zastavka - TOruń. Trzeba zacząc od tego, że gdyby nie ojciec z DSK Famili skatehop
to w ogóle byśmy nie ruszyli. Dziękówa!



Po dwóch godzinach nieudanych prób łapania okazji w Toruniu, trzeba było ruszyc dupsko
i szybko dostac się pociągiem do Poznania. Swoją drogą PKP nieźle przyszykowało się
na EURO - panie z linii lotniczych zeszły na ziemię:)





Zastavka Pozen. Mały maraton na deskach z Dębca gdzieś przed siebie!




Pierwszy stop odpalił do Leszna udało się pojeździc prawie do 1 nad ranem.
Po co tu wspominac że zostawiłem śpiwór w tramwaju na Dębcu - wjechał gitan śpiwór!!!

Wiecznie zajarany, gdziekolwiek by nie kimał zawsze się wyśpi skurczybyk! - pierwszy z kebebów
Paweł Adamczyk!



no i zaraz za nim poranna tortilla milesia! a no i trzeba tu wspomnieć
o rewelacyjnej murawie na Orliku!!!



kolejnego dnia mogło byc tylko lepiej!

2012-05-24 10:34
Komentuj [4]
fofr do Pragi tour part 2!!!

było lepiej! Andrzej zajawkowicz który opiekuje się skateplazą wywiózł nas na wylotówkę z Leszna na Wrocław.
... mama ! tata! patrzcie skejty! skejty stoją ! no i zabraliśmy się do Wrocka.





Z Wrocławia wydostalismy się dzięki ekipie z Fresh skateshop za co wielkie dzięki!
a z obrzeża zabrała nas ekipa Simple Pleasures, czyli Rychu i Bogdan świeżo
wracający z "misji" - pracy.Rychu cieszył się na myśl że za parę minut będzie
już w domu i zje swojego kotleta i napiję się wódeczki.



Bodzio z kolei przyznał się że był Prazkim więźniem. Prócz sprawdzania jakiej
jesteśmy religii, zachwycał się pięknymi no ... "duperelami" w wąskich uliczkach
Pragi.



Po kolejnych stopach dotarliśmy do Kamiennej Góry i stamtąd przeprawialiśmy się
już przez góry do Lubawki pod samą czeską granicę.
DObry odcinek - najlepsze down hille z jakich zjeżdżałem cho w dzień pewnie
byłoby bezpieczniej:D



no i down hillem do Lubawki. Jak sami mieszkańcy przyznali Boga tam nie ma
i w nocy po raz kolejny bym się tam nie zapuścił. Jak na mieścinę przygraniczną
to reprezentatywna raczej nie jest, ale z rana okazało się że stoi tam niesamowity
dworzec zwany przez miejscowych Dworcem Wiedeńskim:)
Tymczasem nocka była krótka u gościnnych Czechów. Do granicy zaledwie
kilka kilometrów a za nią masa ognisk śpiewów i czill do rana.




spaliśmy spokojnie prawdopodobnie dzięki temu że czuwał nad nami
czeski belzebub :)




z rana pyszna, darmowa kawa i historia o polskich kibolach, którą opowiedziała nam przemiła kobieta pracująca w kantorze 24/h. Była nawet zdolna wstac po północy i zarobic parę groszy.

.. no i powrót do Lubawki na Dworzec Wiedeński. I tu chyba jedno z dwóch
isteniejących zdjęc skejtowych z tej wyprawy:D poranny front tail rail.
Jest tam blisko 10 torowisk spomiędzy których powoli wyrasta już las:)
Pociąg według planu obok miał ruszyc z pierwszym maja, więc usunęliśmy
kilka głazów z torów na naszym peronie i zaczęliśmy zastanawiac się czy
na wcześnieęjszym odcinku tez sa takie niespodzianki i czy odbyła się
tym torowiskiem jakakolwiek próbna jazda, przecież mieliśmy jechac
bezpośrednio do Pragi:)



... pociąg przyjechał owszem ale Panowie i Panie! DALEJ
NIE POJEDZIEMY. Podjechał więc zastępczy PKS do Trutnova i stamtąd
pociągiem bezpośrednio do PRAGI!
Nocka przy ognisku jak to powiedział mi ostatnio Niedźwiedź :
-" to zajebiste perfumy na kolejny dzień "
Więc siekneliśmy szybkie pranie no i suszara za oknem sprawiła się
rewelacyjnie! Polecam to naprawdę działa!



... jest i ona - nowa kochanka. Nadal piękna jak na swój wiek! Rudowłosa Praga.





przez kolejne 4 dni staliśmy w "kolejce po mięso" tu raczej Pablo stał
i sporo wyjaśnił Godek zapewne się tym pochwali! Ja podczas maratonu
odbiłem cholernie piętę więc pozostało mi tylko czilowac:D



skejting, zwiedzanie, piwkowanie, sesje u Kung Pao! a no i zauważyłem
na Moście Karola że Paździoch zostawił tam ślad po sobie!
( ale to jak tylko zeskanuje film )









Utek powalił na kolana pierwszym strzałem!



po nieudanych próbach ogarnięcia darmowego noclegu



wjechał najlepszy z możliwych praskich hoteli - stan wynajmowany u Herzoga i panny Karimaty. Pozdrawiam!



dalej sesja na Mystic i tu znowu uwierzyłem w polską stylówę -
Bartek na prawdę nieźle zapierdziela z górski!



koniecznie trzeba wpaśc tam latem - wzgórze wiśni i jabłoni.
Prawdziwa idylla i na czill i na konkretny zjazd !!!



przedostatni dzion to czeski potop!!! i suszara w Maku zawsze spoko!





dzień ostatni w Pradze- niesamowite szczęście mieliśmy jechac autobusem
jedynie pod polską granicę a Rychu z Kappal zabrał nas jednak do samych
Pobiedzisk. Wielka piona za to! i do zobaczyska na drodze!




w zamian za podwózkę i życiowe historie razem z Rychem trzeba było rozłądowac towarek w Libercu:
- "prijechał towarek"!





Rychu naprawdę dobry gośc miał masę historii i zajebiste poczucie humory. Ale ciężko to opisac:)



tego samego dnia trzeba było zaliczyc jeszcze piwko w kontenerach
i podzielic się historią ze znajomymi. Pozdrowienia dla Marysi!



kolejny dzion to już BACK TO THE GRUUUDZ!



a impezę sponsorowali ! dzięki raz jeszcze!





a ! a z Poznania jechaliśmy z Gurczynu nie z Dębca.
peaceup!

2012-05-29 22:25
Komentuj [2]
filmy z fofr do Pragi tour!



drugie i ostatnie ze skejtowych zdjęc manual w Lubawce



reklamówka Polerstuff



fofr we własnej osobie







pamiętne ognicho!











ratuj się kto może!







turisten!



kuniec!



brakuje tylko deski...

2012-08-16 01:39
Komentuj [5]
LA VIDA ES SUENO- CZYLI IDE DO LASA JAK KUMPEL MARASA TOUR PO HISZPANII!!

2012-08-27 17:06
Komentuj [0]
LA VIDA ES SUENO!

2012-08-28 19:10
Komentuj [3]
still looking for....!

2012-09-07 01:14
Komentuj [1]

2012-12-06 21:17
Komentuj [0]
Zimą trza do pieca dorzucic!



2012-12-16 21:47
Komentuj [0]
STILL IN DA HOUSE!

2012-12-29 21:45
Komentuj [0]
MRCH FOR LIFE!!!! WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO ZIOMUŚ!!!

2012-12-31 14:45
Komentuj [1]
Co nowego u Lipca gdzie jest? Jest i on papa LIpą, zaszył się od niedawn w Polsce i odpalił swój mały szem biznes - sprzedaje kurty snow na allegro !!